czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział 1


Rozdział dedykuję Ani za skomentowanie prologu .


          W domu na Grimmuald Place 12, przy kuchennym stole 
 siedziało dwóch mężczyzn. Pierwszy z nich był niebywale wysoki. Miał czarne włosy do ramion, które w tym momencie były związanie z tyłu głowy w kitkę oraz szare oczy. Po drugiej stronie blatu siedział blondyn. Oboje zawzięcie o czymś dyskutowali. 
- Nie wierzę ci - stwierdził szarooki.
- No to uwierz. Czy nic do ciebie nie dociera ? Byłem w tym parku razem z nim.Kuleję, jest ubrany w same łachy. To logiczne że coś tu nie gra.
- Może Dursley' ów nie stać na nic lepszego. W końcu nie wszyscy z bogatych rodów. To mugole.
-Łapa ! Oni mieszkają na Privet Drive . To najbogatsza dzielnica w Surrey, a jego wuj  jest dyrektorem swojej firmy.
- Faktycznie jest w tym trochę racji - poddał się Black.
- No w końcu. 
- To co robimy ? 
- Nie wiem. O Matko ! - krzyknął Remus. 
- Co jest ? 
- On nie miał okularów. Przecież bez nich widzi tylko rozmazaną plamę. 
- Tak samo jak James - westchnął Syriusz
- Co robimy ?  
- Jak to co. Spotkamy się z nim.



***


          Gabinet dyrektora Hogwartu był półkolistym pomieszczeniem pełnym książek i różnych dziwnych przedmiotów. Najbardziej rzucała się w oczy pięknie rzeźbiona misa. Myślodlewnia. 
Na przeciwko siebie siedzieli siwobrody staruszek i czrnooki mężczyzna. 

- Severusie musimy sprowadzić Harry'ego.
- Jak zawsze Potter. jakby nie było innych tematów. 
- Ale nie zaprzeczysz, że trzeba mu powiedzieć o Syriuszu.
- Potter i Black super rodzinka. - prychnął Snape
 - Przestań trzeba mu to przekazać w miarę szybko. Bo inaczej przestania mi ufać. Do widzenia.
Ciekawe czy już nie przestał. pomyślał wychodząc. 


CDN

środa, 10 czerwca 2015

Prolog

                
                     Na ulicach prawie nikogo nie było. Oprócz jednej osoby. Przez park szedł ciemnowłosy chłopak.  

                    Mimo ciemności i wyblakłej bluzy z kapturem, było widać, że jest przystojny. Już z daleka rzucały się w oczy kruczoczarne włosy i wyraziste kości policzkowe. 

                    Przeszedł jeszcze kawałek i już siedział rozwalony na pobliskiej ławce. Rozglądał się leniwym wzrokiem wokół siebie. Wszędzie porozrzucane były śmieci, a zresztą jak mogło być inaczej, skoro pojemniki były zniszczone. W ławce na której siedział brakowało deski. Śrubki były niedokręcone, lub ich wcale nie było. Zmarszczył brwi. Narzucała mu się tylko jedna myśl. Banda Dudley'a. Tylko oni mogli wszystko tak popsuć. Wzruszył ramionami, wyciągnął z wyświechtanych spodni telefon, podłączył słuchawki i zaczął słuchać muzyki. Spodnie były mocno zniszczone a bluza wyglądała jakby była zdjęta z wieloryba. 

                   Obserwująca go osoba postanowiła wyjść z ukrycia. Przed nim stanął średniego wzrostu mężczyzna, z jasnymi włosami. Puki co, nie próbował zasygnalizować, że tu jest. Wsłuchał się w piosenkę której słuchał szatyn. 

"This is my December
  This is my time of the year
  This is my December
  This is all so clear
  This is my December
  This is my snow convered home
  This is my December
  This is me alone." *

This is me ALONE. Oto ja samotny. Jasnowłosemu ostatnie zdanie dzwoniło w uszach. To mogło oznaczać tylko jedno. Syriusz. Mężczyzna odchrząknął by dać o sobie znać. Chłopak podniósł głowę, a w ciemności zabłysły niesamowicie zielone oczy. Wyjął słuchawki z uszu i rzekł lekko zachrypniętym głosem.
- Profesor Lupin
- Harry, możesz mi mówić Remus albo Lunatyk. Już nie jestem twoim nauczycielem - powiedział łagodnym tonem
- Dobrze
-Jak się czujesz ?
- W miarę. Bez Syriusza jest ciężko. Ale to go nie wróci.
- Mylisz się
- Co ? - powiedział zdziwiony
- Syriusz żyje. Dumbledore go wyciągnął. Chciał ci powiedzieć poźniej
- Wiedziałem że jest kłamcą ale to przesada ! Musze to przemyśleć. Pa
- Cześć. - odpowiedział zdziwiony. Patrząc jak chłopak odchodzi. Lekko kulał. Co mu się stało ? Gdzie jego okulary i skąd wziął taki drogi telefon. I te łachy. Musze powiedzieć Łapie. Wymyślimy o co tu chodzi.


* Linkin Park - My December



Jest 1. notka. Dedykuję ją mojej przyjaciółce która ją przeczytała jako pierwsza. Rozdział wstawie niedługo

wtorek, 9 czerwca 2015

Cześć! 
 Jestem Isabelle Smith a to jest mój pierwszy blog o tematyce potterowskiej. Więc proszę o wyrozumiałość. Postaram się pisać regularnie.Wszystkie pytania i sugestie proszę pisać w komentarzach.  Niedługo prolog. Spodziewajcie się jutro. Serdecznie zapraszam.
                                                                                                          

                                                                                                                                Izzy S.